Wykorzystanie dronów

drony w wojskuTechnika i innowacyjne rozwiązanie często niosą ze sobą spore niebezpieczeństwo. Boleśnie mógł się o tym przekonać Alfred Nobel, który wierzył, że dynamit zostanie wykorzystany między innymi w kopalniach, jako alternatywna i łatwiejsza forma urabiania calizny. Ostatecznie zaś ładunki wybuchowe często wykorzystuje się w działaniach militarnych. Stworzona została więc śmiercionośna broń.

Podobnie sprawa ma się z dronami, bo możliwości bezzałogowych statków latających najpierw dostrzegło wojsko. Historia wykorzystania dronów przez armię sięga już okresu międzywojennego. Przez lata powstawało wiele przeróżnych modeli bezzałogowców, które różniły się między innymi zastosowaniem czy wymiarami. Jednym z najlepszym powstałych do celów militarnych dronów jest Predator, który służy do rozpoznania taktycznego oraz operacyjnego, a jego wyposażenie musi budzić szacunek. Przeróżne kamery o wysokiej rozdzielczości, nawigacja GPS, radar, środki łączności. Współczesne konflikty wykazały jednak, że w gęstej, miejskiej zabudowie, maszyny typu Predator mogą okazać się bezużyteczne. Opierając się na doświadczeniu po walkach w Bagdadzie i innych miastach w Iraku, rozpoczęto prace nad nowym typem bezzałogowych statków latających.

Bezzałogowce mogą również służyć do… szpiegowania. I jest mroczna wizja, która niestety powoli zaczyna się spełniać. Burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomber, uważa, że wkrótce drony będą stale monitorowały ulice największych miast. Ideę niewielkiego, szpiegowskiego aparatu latającego wykorzystał również amerykański pisarz Dan Brown w swojej powieści Zwodniczy Punkt, gdzie wykorzystywano miniaturowych rozmiarów drona do podsłuchiwania i obserwowania pracy naukowców. W czerwcu minionego roku dokonano również aresztowania na podstawie obserwacji farmy przez bezzałogowego Predatora B. Sprawa jest tym bardziej kuriozalna, że wszystko zaczęło się od kradzieży sześciu krów.

Bezzałogowe statki można również wykorzystywać w licznych badaniach naukowych. Mogą kontrolować grubość warstwy ozonowej, sprawdzać zanieczyszczenie atmosfery czy badać huragany.

Drony mogą także ułatwić życie każdego z nas. Pizzeria Domino Pizza z Wielkiej Brytanii, jako pierwsza pokazała, że za pomocą drona można dostarczać zamówienia, a niedawno Dodo Pizza z Rosji zaczęła komercyjnie dostarczać pizze za pomocą bezzałogowca. Maszyna realizująca zamówienie wyposażona jest w system GPS i kamery więc można ją obserwować. Jednym z problemów, które trzeba było rozwiązać to możliwość kradzieży drona. Problem rozwiązano stosując linkę, na której opuszczana jest pizza. Dron nie schodzi poniżej 20 m, a w przypadku szarpnięcia odlatuje. Wykorzystywany statek powietrzny może latać z prędkością 40 km/h i przenosić ładunek do 5kg.

Również Amazon, gigant handlu elektronicznego pokazywał już film z udziałem drona listonosza.

Trzeba jeszcze dopracować szczegóły techniczne, zapewnić bezawaryjność tego typu maszyn i dostosować przepisy do takich usług. Dlatego naszym zdaniem są to filmy reklamowe i jeszcze trochę czasu minie zanim niebo nad miastami opanują drony dostarczające jedzenie czy przesyłki kurierskie. Niemniej jednak jest to już bliska przyszłość i tego typu rozwiązania mogą za kilka lat wejść do powszechnego użytku. Obecnie drony wykorzystywane są już równiez przez agencje reklamowe, fotografów ślubnych, filmowców, a nawet dostawców internetu. Ci ostatni wysłali w minione wakacje bezzałogowy statek powietrzny nad polskie, nadmorskie plaże.